Czy dom za 1 euro warty jest jego zakupu

Południe Włoch ocieka ofertami sprzedaży domów za 1 euro. Toskania, Kalabria, Sycylia i Sardynia  to tu znajdziemy wiele ofert nieruchomości za symboliczną monetę. Czy jednak warto?

Włoski rząd ma problem, od lat walczy z wyludnieniem w swoim kraju. Młodzi wyjeżdżają do większych miast lub emigrują w poszukiwaniu pracy. Stare pokolenie się kurczy, przybywa zaniedbanych i opuszczonych nieruchomości, które szpecą miasteczka.

Chcąc walczyć z problemem, władze oferują sprzedaż domów za symboliczne 1 euro. Kupić mogą je zarówno obywatele jak obcokrajowcy. W ofercie znajdziemy małe mieszkania, jak i duże gospodarstwa, na wsiach i w miastach. Przypominamy, że nabywcy muszą jednak spełnić wiele wymogów stawianych przez urzędy.

Nowi właściciele muszą zagwarantować, że spełnią serię wymogów. Koniecznością jest taki dom gruntownie wyremontować i to za konkretną kwotę i w narzuconym terminie. W zależności od wytycznych w danym regionie władze dają nam na to 2 – 3 lata i każą przeznaczyć  od 20 do 25 tys. euro. Poza tym, czasami przyjdzie nam zapłacić też poręczenie, kaucję, zazwyczaj zwrotną, w wysokości 5 tys. euro już na początku inwestycji.

Wcześniej musimy przedstawić dokładny projekt remontu, a odpowiedni urząd musi go zaakceptować. Po otrzymaniu wszystkich pozwoleń musimy remont rozpocząć w ciągu dwóch miesięcy. Wziąć też pod uwagę musimy fakt, że jeżeli na zakup wybranej przez nas nieruchomości będzie więcej chętnych, podlegnie ona sprzedaży na zasadzie licytacji i może kosztować znacznie więcej niż 1 euro.

Oferowane domy są opustoszałe, zniszczone i od lat porzucone. Wymagają gruntownych remontów, niektóre nawet nie posiadały podstawowych instalacji. Okazać się może, że takie prace przewyższą zakładany budżet wielokrotnie, a w terminie zmieścić się trzeba. Poświęcimy przy tym wiele czasu i nerwów, a w przeliczeniu końcowym tańszą opcją okazać się może zakup nieruchomości z rynku wtórnego na normalnych zasadach.

Wielu obywateli Włoch odchodzi od posiadania standardowych nieruchomości, za które przecież płacą niemałe opłaty i podatki. Coraz częściej stawiają na modne dziś domy mobilne, które ich z tych zobowiązań zwalniają.